malenczukObchody podwójnego jubileuszu 25. Rock&Chanson Festiwal oraz 30-lecie Polsko- Niemieckiego Towarzystwa Kulturalnego Polonica e.V. rozpoczęły się 17 listopada 2017 r. w Kolonii. W uroczystościach wzięło udział wielu polityków, muzy­ków i ludzi kultury, m.in. Konsul generalny RP w Kolo­nii Jan Sobaczak oraz konsul Andrzej Dusziński, kon­sul generalny Francji w Düsseldorfie Vincent Muller, członek parlamentu krajowego Nadrenii Północnej- Westfalii Werner Jostmeier oraz przedstawiciel PPA Bogusław Sobczuk.

Jubileuszowy festiwal otworzyła tradycyjnie melodia „Polskie drogi” w wykonaniu przewodniczącego jury Tomasza Glanca. Następnie swoje wokalne możliwo­ści prezentowali na scenie podczas konkursu „Młode Talenty” debiutujący wokaliści. Zgromadzona w ratu­szowej Sali Köln-Porz publiczność mogła wsłuchiwać się w repertuar, który zaprezentowali młodzi muzycy w Polski, Niemiec oraz Francji. Po dwóch z każdego kraju.

Po przerwie międzynarodowe jury ogłosiło werdykt. Pierwsze miejsce zdobył niemiecki duet „byebye” czy­li Oliver Haas und Tim Ludwig. Drugie miejsce przyzna­no Julicie Wawreszuk – młodej piosenkarce z Polski. Tłumacząc się 25-leciem festiwalu, jury przyznało spon­tanicznie trzecią nagrodę, którą uhonorowali przedsta­wicielkę Francji Vanine de Franco. Publiczność najwię­cej głosów oddała na grupę „byebye”. Duet z Lipska bardzo ucieszył się z podwójnej nagrody.

- Jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Kiedy jechaliśmy do Kolonii, nawet nam się nie śniło, że możemy wygrać cho­ciaż jedną nagrodę, ponieważ konkurencja była z najwyż­szej półki. Teraz trzymamy w ręku dwie nagrody. To nie­wiarygodne – mówi Oliver Haas i dodaje – jesteśmy nie tylko pod wrażeniem zdobycia podwójnej nagrody, ale również całego festiwalu, a przede wszystkim jesteśmy za­chwyceni profesjonalizmem i ogromną gościnnością orga­nizatorów. Życzymy Polonice co najmniej kolejnych 30 lat.

Po przyznaniu nagród na scenie pojawiła się Kasia Moś. Polska piosenkarka oraz uczestniczka tegorocz­nego konkursu Piosenki Eurowizji zaśpiewała swoje największe przeboje.

Gwiazdą piątkowego koncertu był Maciej Maleńczuk.

Więcej:https://magazyn-polonia.com/pl/regiony/nrw/584-podwojny-jubileusz-polsko-niemieckiego-towarzystwa-kulturalnego-polonica-e-v

 

9 1Sześć solistek, trzy zespoły folklorystyczne, a na deser Trebunie Tutki i przyjaciele. Bogato było w na scenie dzielnicowego Domu Kultury w Hanower Döhren podczas dorocznego Polonijnego Festiwalu Kultury, na który na 16.12.17 zaprosiło tradycyjnie Biuro Łączności Organizacji Polonijnych w Hanowerze i Dolnej Saksonii T.z., od lat kierowane przez Aldonę Głowacką-Silberner. Dla tej ostatniej tegoroczna impreza była szczególna, ponieważ łączyła się z jubileuszem 30-lecia pracy artystycznej prowadzonego przez nią zespołu folklorystycznego „Polonia”. Jubileusz stał się okazją do małego rodzinnego święta na scenie, podczas którego pozostali wykonawcy koncertu przekazali hanowerskim koleżankom i kolegom serdeczne gratulacje, liczne upominki i zaproszenie do udziału w festiwalu folklorystycznym w Polsce.

Program tegorocznego festiwalu Dźwięki które łączą był wyjątkowo bogaty. W koncercie młodych taletów zaprezentowało się 6 interesujących solistek w wieku 11-19 lat, laureatek polskich i zagranicznych konkursów wokalnych. Były wśród nich aż cztery Wiktorie, co znakomicie ułatwiło pracę moderatorowi Marcinowi Antosiewiczowi. Z kraju przyjechały Wiktoria Polska i Wiktoria Chmielewska, Wiktoria Pałasz i Wiktoria Grudniok oraz Alicja Szemplińska, natomiast Katarzyna Dallak reprezentowała Monachium. Wachlarz wykonywanych utworów sięgał od popu przez rock i soul po jazz, zatem każdy słuchacz znalazł miłą jego uchu nutę. Usatysfakcjonowani byli także miłośnicy tradycyjnego folkloru, którzy gorąco oklaskiwali piękne suity polskich tańców regionalnych w wykonaniu zespołów „Polskie Kwiaty” z Wuppertalu, „Maki” z Zwickau i oczywiście „Polonia” z Hanoweru. Zasłużone oklaski otrzymali również laureaci tegorocznej edycji nagrody Pro Vita Polonia za zaangażowanie na rzecz hanowerskiego środowiska polonijnego: Edward Dewucki, Regina światlak i Helena Adamowicz-Zimnoch.

Więcej: https://magazyn-polonia.com/pl/regiony/nrw/582-dzwieki-ktore-lacza-po-raz-szosty-w-hanowerze

P1180817Marszałek Senatu RP: chcemy budować przyszłość Polski z Polonią

Chcemy budować przyszłość Polski, w której jest miejsce dla Polonii  – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski 5 września 2017 r. otwierając  Polonijne Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju.

Zdaniem marszałka Forum Ekonomiczne w Krynicy to bardzo dobre miejsce, gdzie spotykają się politycy, przedsiębiorcy, samorządowcy i od dwóch lat przyjeżdżają przedstawiciele Polonii. To miejsce, w ocenie marszałka, powinno sprzyjać integracji Polonii. Stwarza ono szansę do wspólnej pracy na rzecz Polski.

Marszałek podkreślił, że Polonia to ogromny potencjał Polski poza granicami, którego nie można zmarnować. S. Karczewski powiedział, że po raz pierwszy w minionym roku więcej ludzi przyjechało do Polski niż opuściło nasz kraj. To według marszałka świadczy o sukcesie Polski. „Chciałbym, by coraz więcej Polaków wracało do ojczyzny, a ci, którzy zdecydują się pozostać za granicą będą z nami współpracować”.

Pierwszego dnia Forum Polonijnego odbyły się dwa panele dyskusyjne. Otwierający panel był poświęcony roli mediów w budowaniu tożsamości wśród Polonii i Polaków poza granicami. Drugi panel dotyczył aktywizacji zawodowej i społecznej repatriantów oraz Polaków ze Wschodu.

Więcej: http://blog-polonia.pl/polonijne-forum-ekonomiczne-w-krynicy-zdroju/

Parada Folkloru. Oktoberfest 2017.2aW dniach 15 - 19. września 2017 roku odbyły się spotkania i koncerty związane z XXII. edycją Polsko-Niemieckiego Festiwalu Kultury „Razem we Wspólnej Europie” Monachium 2017.  Do udziału w festiwalu zakwalifikowano zespoły dziecięce i solistów posiadających bogaty dorobek artystyczny, między innymi laureatów prestiżowych konkurów i festiwali tanecznych, wokalnych i muzycznych i programów telewizyjnych itp. Gościem specjalnym koncertu galowego był Andrzej Osiak, Konsul Generalny Rzeczpospolitej Polskiej w Monachium, który objął festiwal patronatem honorowym. Festiwal "Razem we Wspólnej Europie" od pierwszej edycji jest dziełem pani dr Elżbiety Zawadzkiej, przewodniczącej Stowarzyszenia Kultury Polonia e.V. w Monachium, etnografa i pedagoga, laureatki wielu nagród za działalność na rzecz dzieci, między in. Kawalera Orderu Uśmiechu, prestiżowej nagrody "Zaczarowanego Ptaszka" Anny Dymnej i wielu innych. Pani Elżbieta od 25 lat jest niestrudzoną propagatorką polskiej kultury narodowej i ludowej na terenie Niemiec. Jest pomysłodawczynią, jedynym organizatorem i kierownikiem artystycznym Polsko-Niemieckiego Festiwalu Kultury Dziecięcej i Młodzieżowej - „Razem we Wspólnej Europie” a także założycielem i kierownikiem popularnego w Bawarii zespołu "Polonia". Ma ona szczególny dar wyszukiwania młodych talentów w Polsce i w Niemczech. To dla nich narodziła się wspólnych prezentacji i to od nich każdego roku otrzymuje piękne podziękowania.

Więcej: https://magazyn-polonia.com/pl/regiony/monachium

PortretWywiad z Bolko Klimkiem - najstarszym uczniem berlińskiej Oświaty.

Nazwisko Pana też jest typowo polskie. Tak, moje nazwisko jest z poznańskiego, ale jego pisownia zmieniała się. Kiedy bardziej skrupulatny urzędnik pruski notował narodziny dziecka w naszej rodzinie, pisał je przez „e”, a Niemiec, któremu było to obojętne, odejmował „e” i zostawało Klimek.

Z tego, co Pan mówi, wynika, że polskości nauczył się Pan w Berlinie. Nie tylko, regularnie jeździliśmy też do Polski. Moi dziadkowie są z Wielkopolski, czyli tzw. pyry poznań- skie. W Poznańskiem nie było rodziny, która nie miała- by przynajmniej jednego krewnego w Niemczech. Raz w roku jeździłem tam w okolice Pleszewa na wakacje. Wszyscy członkowie Związku Polaków w Niemczech, którzy mieli legitymacje, otrzymywali zniżkę 50% na koleje. Ja jako uczeń „Oświaty”, miałem też specjalną

Z Bolkiem Klimek spotykamy się na Bulowstrassse, podczas zebrania Zjednoczenia Polaków w Berlinie. Kiedy rozmawiamy, kolejno wchodzą i witają się serdecz-nie – Bonifatius Stopa i Józef Dunst, jego założyciele.

Pozwoli Pan, że zacznę nasz wywiad od pytań za-sadniczych. Ile ma Pan teraz lat? Bolko Klimek: 68, bo od pewnego momentu moż- na już przestawiać cyfry w życiorysie, a ja jestem rocz- nik 1927.

A ile chciałby Pan mieć lat? Nieważne ile, byle byłbym zdrowy, bo teraz trochę za dużo już mnie boli i strzyka.

Które lata były w Pan życiu najlepsze?To było na pewno dzieciństwo. Dobrych miałem ro- dziców. Tata nigdy mnie nie bił, od mamy czasem coś przeskrobałem.

Pan jest najstarszym uczniem berlińskiej „Oświaty”? Najstarszym jeszcze żyjącym… – śmieje się Klimek. A „Oświata” to najstarszy związek polonijny w Niemczech, bo powstał 1896 roku. Potem dopiero, w 1922, stworzono Związek Polaków, a mój ojciec był jed- nym z założycieli. Urodziłem się w Berlinie, ale w domu mówiliśmy tylko po polsku, no chyba że jakiś Niemiec nas odwiedził. Oczywiście rodzice też mówili perfek- cyjnie bez akcentu po niemiecku. Byli oni faktycznie pruskimi poddanymi. Kiedy się urodzili, nie było pań- stwa polskiego ani państwa niemieckiego. Wtedy moż- na było pielęgnować polskość tylko przy pomocy języ- ka. Jak tylko zacząłem chodzić do szkoły w 33-tym roku, to jednocześnie poszedłem do „Oświaty” i moim na- uczycielem był Jan Boenigk. Ten Boenigk, który miał trzech synów bez imion. Niemiecki urząd stanu cywil- nego nie przyjął polskich imion, które chciał dać swoim dzieciom, wiec on nadał synom w metrykach numery. To była słynna historia: jego synowie do 1946 mieli za- miast imion cyfry rzymskie – I, II, III.

A Pana imię jak udało się zarejestrować? Chyba Niemcy nie zorientowali się, że jest ono bar- dzo stare i prasłowiańskie. Nie kojarzyli z Bolesławem, czyli moim imiennikiem, któremu chcieli dodać „sławy” przez końcówkę.

Na zdjęciu: pierwszy z prawej Bolko Klimek

Więcej:http://magazyn-polonia.de/

© 2004 Polska Rada w Niemczech. All Rights Reserved. Designed By E-Daron